Wiktoria- University of Sunderland- International Tourism and Hospitality Management (BSc)
Hej, nazywam się Wiktoria i we wrześniu 2017r przyjechałam do Anglii a dokładniej do Sunderlandu, żeby rozpocząć swoją przygodę ze studiami za granicą. Decyzję o studiowaniu w obcym kraju podjęłam spontanicznie, zawsze o tym myślałam ale nigdy na poważnie. Kilka miesięcy przed maturą, zaczęłam szukać więcej informacji i oto jestem w Sunderlandzie.
Jestem na pierwszym roku studiów – University of Sunderland. Studiuję International Tourism and Hospitality Management (BSc). Z samego kierunku jestem bardzo zadowolona. Nie spędzam całego swojego czasu na uczelni, bo mam tylko trzy przedmioty w pierwszym semestrze, więc mam czas po wykładach na swoje własne pasje jak i pracę. Wykładowcy są świetni, każdy jest pomocny i bardzo przyjazny. Relacje są jak z przyjaciółmi. Na początku podczas freshers week i na późniejszych początkowych wykładach każdy tutor podkreśla, że zawsze można poprosić go o pomoc i nie trzeba się niczego bać czy wstydzić. Zapraszają nas na różne spotkania w pubach żeby się zintegrować podczas pierwszego tygodnia, robią sobie z nami zdjęcia, robią nam zdjęcia, nagrywają wszystko, aby mieć na pamiątkę, co też jest dobrą pamiątką dla nas. Ludzie są uprzejmi i również pomocni. Każdy chętny do zapoznawania się i zawiązywania nowych znajomości.
Tutorzy oceniają Cię na podstawie assessmentów, które musisz napisać no i też niewielkie egzaminy. UK samo w sobie jest super, dobrze się tutaj czuję i myślę, że się odnalazłam. Jest wiele societies do których można należeć: pole dance, ball room dancing, self defence, kickboxing i wiele innych. Swój wolny czas spędzam na siłowni, ze znajomymi czy też pracując. Niestety moje miasto jest małe, więc ciężko tutaj znaleźć coś ciekawego i szybko, mi udało się znaleźć pracę w Hotelu w Newcastle. Pomimo to że miasto jest małe, to też jest ciche i spokojne, dla fanów takich miejsc, jak najbardziej polecam, dla tych co chcą się wyszaleć, polecam na weekendy odwiedzać Newcastle, ale tutaj imprez też nie brakuje.
Koszty życia wydaje mi się, że są średnie. Mieszkam w dość tanim miasteczku więc nie jest najgorzej. Na początek najlepiej mieć jakieś zabezpieczenie pieniężne, żeby na starcie się utrzymać i jakoś ustabilizować zanim znajdzie się pracę. Mieszkam w akademiku, dzielę flat z 6 innymi dziewczynami, mam swój własny pokój, łazienka, toaleta i kuchnia są wspólne. Busy mamy bezpłatne po całym mieście dla studentów.
Wybrałam UK, dlatego, że zawsze chciałam uczyć się, studiować za granicą. Moim głównym celem, była nauka w innym kraju w innym języku. Chciałam skupić się na maksymalnym polepszeniu mojego angielskiego, bo od zawsze byłam zainteresowana tym językiem jak i UK. Udało mi się wyjechać dzięki własnej determinacji i tym, że byłam niesamowicie zmotywowana, żeby tutaj się dostać. Tęsknota za domem jest ogromna, nie da się tego ukryć, ale potem wystarczy popatrzeć gdzie się jest i przypomnieć sobie, że robi się to o czym się zawsze marzyło. Zawsze można do domu wrócić, ale skoro już się tutaj jest, to dlaczego nie wykorzystać życiowej szansy?