Klaudia – Uniwersytet Bedfordshire – Advertising & Branding Design (BA)
Studia artystyczne w Anglii
Jeśli chodzi o zajęcia na wydziale artystycznym, to jest to co polecam najbardziej.
Jestem na Advertising & Branding Design, ale mamy zajęcia z kierunkiem Graphic Design. Wyposażenie sal to jest niebo a ziemia w porównaniu do polskich standardów. Jeśli czegoś potrzebujesz zapewne coś znajdziesz. Poszukiwanie i projektowanie polega na rozmowie i współpracy.
Nasz pierwszy poważny projekt zaczął się od burzy mózgów, współpracy i poznawaniu siebie nawzajem, rozmawialiśmy o naszych uczuciach danego dnia i skojarzeniach. Koniec końców każdy z nas miał wybrać jedno uczucie, przeanalizować je i stworzyć do niego szkice, potem moodboard, następnie szukaliśmy odpowiednich synonimów by stworzyć kolejny moodboard aż wreszcie dojść to formy plakatu. W szkole często odbywają się też wystawy, na które można przyjść.
Wykładów jest mało, większy nacisk jest na ćwiczenia praktyczne. Mamy też tzw „workshop”. Każdy ma obowiązek wybrać sobie trzy i pójść na nie (jest to np. oprawa książek, obsługa konkretnych programów adobe, studio fotograficzne, ciemnia, sitodruk, digital itp.) Do tego można wybrać sobie odpowiedni stopień (początkujący, zaawansowany lub konsultacje). Jeśli ktoś ma jakikolwiek problem zazwyczaj jest ktoś w biurze i można się poradzić, nauczyciele pomagają, rozmawiają z tobą o projektach i dają wiele rad.
Życie w Luton
Okolica jest jaka jest ma opinie i dobre i złe, ale jeśli szukacie dziecinnej zabawy polecam tutejsze place zabaw. Jeśli chcecie odpocząć polecam parki, a przede wszystkim ogrody i Discovery Muzeum. Jest tam wszystko, ogrody są piękne, przyozdobione rzeźbami, jednak w okresie jesiennym wypadają mniej spektakularnie niż na wiosnę (chodzi mi o zdjęcia), w muzeum znajdziecie miejsca z wystawami czasowymi (fotografia, obrazy, grafiki, historię transportu i życia ludzi, właściwie prawie wszystko). Jeśli ktoś lubi inną formę rozrywki, często odbywają się tu festiwale, a barów nie brakuje, jeśli komuś nadal mało to Londyn jest niedaleko.
Wycieczki ;-)
Ostatnio pierwszy i drugi rok wydziału artystycznego miał wycieczkę do Londynu. Były dwa podstawowe punkty wycieczki: muzeum opakowań i pentagram (firma designerska). Cztery osoby, w tym ja i Violeta kupiły najtańsze bilety grupowe. Nieświadome, że mamy bilety off-peak, które obowiązują na pociąg do godziny 16 i od 19 a na resztę komunikacji we wszystkich godzinach pojechałyśmy do Londynu. Zwiedziłyśmy muzeum, zrobiłyśmy notatki, macie kilka nielegalnych fotek, bo robienie fot było zabronione, poobijałyśmy się, pozachwycałyśmy i poczekałyśmy na resztę grupy. Trochę się spóźniliśmy do następnego punktu wycieczki, czyli jak wygląda praca w firmie. Obejrzeliśmy kilka filmików, porozmawialiśmy z pracownicą i dostaliśmy książki. I tak się stało, że na stację dotarliśmy 16;30, więc mogliśmy dopłacić 10 funtów lub czekać do 19. Wszyscy pojechali i my cztery sieroty zostaliśmy, ale korzystając z okazji, że to Londyn obejrzeliśmy Tower Bridge, London Eye, Big Bena, nie zmarnowaliśmy czasu.
Podrzucam kilka zdjęć z tej wycieczki i zastanówcie się nad studiami w Anglii :-)